MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sprawa policjanta z Konina, który zastrzelił 21-latka. Sędziowie niejednomyślni co do "nieumyślnego spowodowania śmierci" mężczyzny

PAP
2 lutego zapadł wyrok w sprawie policjanta Sławomira L., który śmiertelnie postrzelił 21-letniego Adama Czerniejewskiego podczas interwencji w Koninie. Okazuje się, że sędziowie nie byli jednomyślni skazując Sławomira L. na 3 lata więzienia.
2 lutego zapadł wyrok w sprawie policjanta Sławomira L., który śmiertelnie postrzelił 21-letniego Adama Czerniejewskiego podczas interwencji w Koninie. Okazuje się, że sędziowie nie byli jednomyślni skazując Sławomira L. na 3 lata więzienia. Bartłomiej Hypki
W środę 8 maja wypłynęły pisemne uzasadnienia wyroku w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 21 Adama Czerniejewskiego przez policjanta Sławomira L. Sąd Okręgowy w Kaliszu wydał wyrok w tej sprawie 2 lutego br. Trzyosobowy skład sędziowski nie jest jednomyślny co do treści wyroku trzech lat więzienia i ustaleń poczynionych podczas procesu przeciwko policjantowi.

Spis treści

Sędziowie niejednogłośni w sprawie Sławomira L.

Dziennikarka PAP dotarła do dwóch pisemnych uzasadnień, które wpłynęły w środę do wyroku, wydanego 2 lutego przez Sąd Okręgowy w Kaliszu. Zdaniem przewodniczącej trzyosobowego składu orzekającego sędzi Katarzyny Maciaszek policjanta należało skazać za nieumyślne spowodowanie śmierci i przekroczenie uprawnień. Jej pogląd poparł sędzia Marek Urbaniak. Jednak trzecia z orzekających sędziów - Małgorzata Zimorska - zgłosiła zdanie odrębne.

Jak napisała w swoim uzasadnieniu: "nie ma (...) obecnie podstaw do ustalenia, że strzał nastąpił w wyniku niezamierzonego, niekontrolowanego nacisku na język spustowy pistoletu". Jak dodała, w tej sprawie "należy ocenić zachowanie oskarżonego, który w sposób niezgodny ze wszystkimi zasadami, co wynika z treści opinii biegłych, w trakcie pościgu za pokrzywdzonym wyciągnął broń, następnie ją przeładował, po czym z niezabezpieczoną bronią, skierowaną w kierunku pleców pokrzywdzonego, krzyknął +stój, bo strzelam+, a następnie oddał strzał z bliskiej odległości, skutkujący nagłą śmiercią pokrzywdzonego. Po dokonaniu tej oceny zadaniem Sądu jest odpowiedź na pytanie, czy taki strzał był niezamierzonym następstwem działania oskarżonego?".

Policjant śmiertelnie postrzelił 21-latka z Konina

Proces przed kaliskim sądem dotyczył wydarzeń z 14 listopada 2019 r. Przed południem na jednym z konińskich osiedli patrol policji próbował wylegitymować 21-latka i dwóch 15-latków. Najstarszy, Adam Czerniejewski, zaczął uciekać i - według informacji śledczych - nie reagował na wezwania do zatrzymania. Dlatego goniący go policjant Sławomir L. użył broni. Młody mężczyzna zmarł na miejscu mimo udzielonej mu pomocy medycznej

Prokuratura Regionalna w Łodzi oskarżyła Sławomira L. o nieumyślne spowodowanie śmierci 21-latka. Sąd dołożył drugi zarzut: o przekroczeniu uprawnień, za co oskarżonemu groziło łącznie do pięciu lat więzienia.

L. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Złożył oświadczenie, w którym przeprosił rodzinę 21-latka.

Sąd ustalił, że Adam Czerniejewski w dniu zdarzenia umówił się z trzema osobami, by wymienić elementy e-papierosa. Kiedy mężczyźni siedzieli na schodach obok salonu fryzjerskiego, zauważyli przejeżdżający radiowóz. Na jego widok pokrzywdzony zaczął się nerwowo zachowywać. Kiedy radiowóz zaparkował, Adam zaczął uciekać. Pobiegł za nim policjant L. W pewnym momencie – jak wynika z zapisu monitoringu - funkcjonariusz trzymał w ręku broń i ją przeładował, po czym ostrzegł: "Stój, bo strzelam". Adam Czerniejewski się przewrócił. Kiedy policjant chciał go pochwycić, padł strzał.

Zdarzenie trwało 6 sekund. Strzał - jak ustalono podczas procesu - padł z tyłu do przodu z tzw. przystawienia.

Wyrok sądu w Kaliszu: policjant przekroczył uprawnienia

Według przewodniczącej składu orzekającego Katarzyny Maciaszek w sprawie nie ma przesłanek do traktowania zdarzenia jako zabójstwa, a proces nie wykazał, że oskarżony, pociągając za spust, chciał lub godził się na śmierć 21-latka. Oskarżony – zdaniem sądu - umyślnie przekroczył swoje uprawnienia. Oddał strzał, choć nie było przesłanek warunkujących użycie broni palnej.

"Kiedy pokrzywdzony upadł, to policjant powinien wiedzieć, że może skorzystać z użycia środków przymusu bezpośredniego, mógł wcisnąć przycisk zwalniający iglicę, wtedy broń byłaby pozbawiona możliwości oddania nawet przypadkowego strzału. Mógł też schować ją do kabury, która posiada specjalne zabezpieczenie chroniące przed zaborem i oddaniem strzału. Podjął próbę zatrzymania pokrzywdzonego, trzymając w ręku odbezpieczoną broń" – wskazała w uzasadnieniu sędzia Maciaszek.

Wątpliwości sędzi Zimorskiej

Odrębne zdanie do wyroku zgłosiła sędzia Małgorzata Zimorska. W uzasadnieniu napisała, że jej zdanie odnosi się zarówno do treści wyroku, jak i częściowo do treści uzasadnienia, dotyczącej ustaleń stanu faktycznego w sprawie. Jej zdaniem sąd nie zgromadził pełnego materiału dowodowego, co doprowadziło do przyjęcia, że strzał był przypadkowy i doszło do niego podczas próby pochwycenia pokrzywdzonego.

"Ustalenie tej okoliczności nie znajduje potwierdzenia w żadnym przeprowadzonym w sprawie dowodzie i opiera się jedynie na hipotezie, która po raz pierwszy została użyta przez prokuratora" – napisała sędzia. Element ten – jak stwierdziła - był niezbędny oskarżycielowi, aby w konsekwencji uzasadnić, że "mieliśmy do czynienia jedynie z nieumyślnym spowodowaniem śmierci pokrzywdzonego w wyniku niefortunnego wypadku". Według sędzi Zimorskiej materiał dowodowy w postaci zdjęć z monitoringu nie pozwalał na przyjęcie takiej hipotezy.

"Sąd nie zweryfikował tego faktu poprzez dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny balistyki" – napisała sędzia w swoim uzasadnieniu.

Podkreśliła, że nie ma podstaw do ustalenia, że strzał nastąpił w wyniku niezamierzonego, niekontrolowanego nacisku na język spustowy pistoletu, co eliminowałoby odpowiedzialność za strzał z winy umyślnej. Oznacza to w konsekwencji, że nie jest możliwe przypisanie oskarżonemu przestępstwa spowodowania śmierci pokrzywdzonego z winy nieumyślnej.

"Dopiero po przeprowadzeniu opinii z dziedziny balistyki, możliwe jest dokonanie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego i ustalenie, czy zachowanie oskarżonego miało postać nieumyślnego spowodowania śmierci z art. 155 kk, jak przyjęto to w wyroku i uzasadnieniu do tego wyroku, czy też było zachowaniem umyślnym, wyczerpującym znamiona zbrodni z art. 148 par. 1 kk przy przyjęciu działania z zamiarem ewentualnym" - napisała.

Sławomir L. skazany na 3 lata więzienia

Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał policjanta na trzy lata więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci i przekroczenie uprawnień. W przypadku zbrodni grozi od 8 do 25 lat więzienia. Oskarżony dostał też zakaz pracy w policji na sześć lat.

Ma też zapłacić na rzecz ojca 21-latka nawiązkę w wysokości 50 tys. zł oraz 25 tys. zł na rzecz Skarbu Państwa tytułem zwrotu części kosztów sądowych. Koszty postępowania przygotowawczego wyniosły 119 tys. zł, nie wliczając kosztów poniesionych podczas procesu sądowego.

Wyrok jest nieprawomocny. (PAP)

Autorka: Ewa Bąkowska

bak/ jann/ wus/

Źródło:

od 16 lat
Wideo

Ceny warzyw i owoców w maju

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Sprawa policjanta z Konina, który zastrzelił 21-latka. Sędziowie niejednomyślni co do "nieumyślnego spowodowania śmierci" mężczyzny - Portal i.pl

Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski